Nowa nazwa dla dworca kolejowego i galerii handlowej w Poznaniu.

Poznań Główny City Center – taką nazwę ma mieć nowe zintegrowane centrum komunikacyjno-handlowe budowane na terenie dworca kolejowego PKP w Poznaniu. Jak twierdzi prezes firmy TriGranit Development „jest to dobra, dynamiczna nazwa, która dobrze wpisuje się w kontekst miejsca, w jego tradycję, historię miasta i przyzwyczajenia poznaniaków”. Ciekawe, ale …

Według ekspertów nazewnictwa Anagram, pomysł takiej nazwy nie jest najszczęśliwszym rozwiązaniem. Ma poważną wadę: nie zawiera opisów po niemiecku, francusku, hiszpańsku i rosyjsku. Warto by się też było zastanowić nad dodatkiem w języku kantońskim.

Druga wadą nowej nazwy jest długość. Cztery wyrazy skłaniają do prezentowania akronimu – PGCC. Ciekawy, aczkolwiek bez szans na akceptację. To może PEGIEC. Lub po prostu Dworzec Główny.

Trzecia to fakt, że nie jest to centrum miasta i nigdy nie będzie. Nawet mega dworzec w Szanghaju czy Berlinie takim centrum się nie stały.

Czwarty argument przeciw: jaka będzie domena internetowa dla nowej galerii handlowej?

No i mamy jeszcze pytanie, czy dworzec kolejowy w Poznaniu nazywał się będzie Poznań City Center?

Dlaczego City Center w nazwie całej inwestycji? Dlaczego prezes podaje tak absurdalne i nielogiczne argumenty za nowa nazwą? Odpowiedź jest prosta, TriGranit Development tak nazywa wszystkie swoje inwestycje. Szkoda, że ich partnerzy nie decydują o nowych nazwach obiektów przed podpisaniem kontraktów, nie było by tyle zamieszania. To podstawowy błąd większości inwestorów. Choć z drugiej strony sztuka jest lansować coś, czego jeszcze nie ma.

WordPress SEO