Nieistniejąca uznana marka – Śliwowica Łącka

Mieszkańcy Łącka od ponad 20 lat walczą o zalegalizowanie ich słynnej śliwowicy. Teoretycznie za handel destylatem grozi więzienie. W myśl ciągle obowiązujących przepisów anty bimbrowniczych. Za produkcję lub handel – można nawet na dwa lata trafić do więzienia. Nawet gdy jest to powszechnie uznana marka.

Nieistniejąca uznana marka – Śliwowica Łącka

 Łącko posiadało wcześniej pozwolenie na legalne pędzenie śliwowicy za czasów monarchii austro-węgierskiej. Za czasów II RP prawo to utrzymano. Alkohol produkowała gorzelnia Samuela Grossbarda w ilości 20 tysięcy litrów rocznie. Śliwowica miała 70-procent alkoholu. W czasie II Wojny Światowej gorzelnia została zniszczona.
Uznana marka - śliwowica łącka

Uznana marka – śliwowica łącka

Pozostała tylko receptura. I uznana marka. Lokalni gospodarze zaczęli sami pędzić śliwowicę, szczególnie w latach 70. Za butelkę nielegalnie pędzonej „łąckiej” można było załatwić niemal wszystko.

O zalegalizowanie produkcji zabiegano i w czasach III RP. W 1990 roku wojewódzki konserwator zabytków w Nowym Sączu uznał pędzenie śliwowicy domowym sposobem za „niematerialne dobro kultury”. Wydawało się, że uznana marka może się odrodzić. Zgody na produkcję jednak dalej nie było i nie ma. Nowa ustawa zezwalająca na handel alkoholem z przydomowej produkcji objęła tylko wino.

Nielegalna uznana marka

Tak uznana marka i znana nazwa regionalnych produktów jest nielegalna. W znanym dowcipie turysta pyta gospodarza, gdzie w Łącku można kupić śliwowicę. Ten odpowiada. „Widzicie ten kościół – tylko tam Panu nie sprzedadzą”.

Uznana marka produktów

Światowy brand i uznana marka

Dodaj komentarz


WordPress SEO