Nazwy produktów wprowadzające klientów w błąd.

Nazwy produktów nie mogą wprowadzać klientów w błąd. Kontrolą poprawności nazewnictwa zajmuje się Inspekcja Handlowa.

Nazwy produktów a ochrona konsumenta.

Nazwy produktów spożywczym podlegają jasnym regulacjom. Krakowski Kredens został skrytykowany przez Inspekcję Handlową za nazwy produktów. Według inspektorów, pod marką Krakowski Kredens sprzedawane były wyroby, których nazwy produktów sugerowały jakąś określoną recepturę. Recepturami przed inspektorami firma nie była w stanie się wykazać. Małopolski Wojewódzki Inspektor Inspekcji Handlowej wskazał na wiele nazw produktów, na przykład: „pasztet radcy dworu” czy „kiełbasa Księcia Sapiehy z Krasiczyna w chlebowym piecu pieczona”, na które firma nie miała receptur. Zabiegi marketingowe stosowane przez firmę, były pełnym udawaniem historii i tradycji firmy, oryginalności receptur. Wiele produktów jest produkowanych na zlecenie spółki przez lokalne firmy. Krakowski Kredens zajmuje się ich markowaniem i dystrybucją. Powstała w ten sposób nowa marka własna o wizerunku i etykiecie, która sugeruje, że produkt jest lepszy, inny, bardziej unikalny od tych które możemy kupić na zwykłych stoiskach od powszechnie znanych producentów. Wizerunek miał niewiele wspólnego z tym co prezentowały nazwy produktów. Nie jakość produktów a ich sztucznie wykreowany wizerunek miał przekonywać konsumentów do zakupów. Naming to nie tylko sztuka kreacji, ale także świadomość przepisów i wymogów prawa. Warto mieć to na uwadze projektując nazwy produktów.

 

WordPress SEO