Emerytowana nazwa marketingowa

Ideałem jest, aby w naszym posiadaniu znajdowała się popularna nazwa marketingowa. Marzeniem jest mieć monopol na takie określenia jak „kiełbasa zwyczajna” lub serek „homogenizowany”. Czy jest to możliwe?

Popularna nazwa marketingowa.

Wobec ogromnej ilości znaków w branży spożywczej dobry pomysł na komunikowanie pożądanych przez Klienta wartości jest na wagę złota. Niestety, dobre nazwy produktów są błyskawicznie kopiowane. Popularny Dr Witt, któremu udało się odejść od konwencji nazewniczej obowiązującej w branży, jednocześnie w bardzo czytelny sposób komunikując zdrowy charakter proponowanych przez firmę produktów, szybko znalazł naśladowców. W tej samej branży pojawiły się nazwy produktów, takie jak Dr Klex, Dr Kim, Dr Sook, Dr Fresh i Dr Nature. Oczywiście, zostały zarejestrowane w sposób legalny, gdyż polskie prawo dopuszcza istnienie znaków, które nie są myląco podobne do objętych wcześniejszą ochroną, jednak wyraźnie widać, że nazwy produktów te wykorzystują dokładnie ten sam pomysł. Doktor jest jednak słabą nazwą przy innych określeniach.

Babcia bije doktora jako nazwa marketingowa.

Popularnego doktora na głowę bije jednak babcia. To „nowa” popularna nazwa marketingowa. Wszystko zaczęło się w 1994 roku, gdy Fabryka Pieczywa Cukierniczego Kaliszanka zarejestrowała znak słowno-graficzny Babuni i wkrótce potem Herbatniki Babuni. Bardzo szybko pojawiły się Dżem Babuni, Majonez Babuni, Makaron Babuni, Rogaliki Babuni, Kluseczki Babuni, Twarożek Babuni, Ser Babuni, Szynka Babuni, Wódeczka Babuni, Wino Babuni, Nalewka Babuni… a nawet produkty mające tak niewiele wspólnego z babunią jak Frytki Babuni czy Ketchup Babuni. Babcia zaistniała jako popularna nazwa marketingowa. Pojawiły się również znaki mniej trafne jak Słoik Babuni, Tradycja Babuni czy Smarowidło Babuni (ten ostatni, niebyt apetyczny, zarejestrowany w branży mięsnej). Jak widać babunia sprawdza się nie tylko jako niezastąpiona pomoc w wychowaniu dzieci, ale gwarancja sprzedaży produktu i nazwa marketingowa.

Dziadek jako nazwa marketingowa

Z oczywistych przyczyn konkurencji nie może sprostać dziadunio, który jest znacznie mniej popularny i poza szynką opanował wyłącznie trunki, takie jak Nalewka Dziadunia, Winko Dziadunia, Likwor Dziadziunia. Rzetelność wymaga zaznaczenia, że Nalewka Dziadunia nie uzyskała jeszcze rejestracji, chociaż od momentu zgłoszenia znaku upłynęło już pięć lat, może więc w tym przypadku firmie Vinpol posiadającej prawa do Nalewki Babuni uda się ochronić swój pomysł? Nazwa marketingowa dziadunio jest jednak dośc popularna i czesto stosowana.

Popularna nazwa marketingowa ma jednak swoje wady. Wszyscy chcą ją mieć. Wszyscy się upodabniają, kopiują, naśladują i udają. Słowa generyczne / znaczące mają to do siebie, że stają się przedmiotem nieuczciwej konkurencji. Taka nazwa marketingowa ma więcej wrogów i naśladowców niż nazwa zbudowana jako neologizm. Tyle że nazwa marketingowa budowana na bazie neologizmu wymaga dużo więcej pracy i nakładów.

Dodaj komentarz


WordPress SEO